czwartek, 15 maja 2014

Rozdział 3





Dla ciebie komentarz to minuta, a dla mnie to motywacja dla dalszych rozdziałów. ♥

Rozdział 3

*Oczami April* 


Obudziłam się w salonie, na kanapie. Na stoliku stała szklanka z sokiem, od razu pomyślałam że to Anne, jak straciłam głowę mnie odprowadziła i zostawiła dla mnie. Postanowiłam, jej podziękować i wyciągnęłam z torebki mojego czarnego iphona i zaczęłam wprowadzać wiadomość 

Dzięki kochana, że mnie mnie odprowadziłaś.
ps. Jeszcze raz dzięki za sok
April. xx
Po czym dostałam odpowiedz na moja wiadomość.

April, to nie ja cię odprowadziłam...
I przepraszam że cię zostawiłam, ale poszłam z Joshem na spacer 
po mieście i kelner powiedział że wyszłaś z jakimś chłopakiem.
Anne. xx

Ta wiadomość zwaliła mnie z nóg. Co? Z jakim chłopakiem? Nic nie pamiętam, a jeśli .. Nie nie to nie tak.
Usiadłam ponownie na moja wygodną kanapę, nagle usłyszałam dźwięk smsa.
Cześć, co u ciebie?
Głowa boli ?!
Harry.
Momentalnie, zadzwoniłam pod ten numer, w oczekiwaniu na połączenie myślałam co to za Harry. Znałam tylko jednego Harrego tego kelnera.... moje myśli przerwał melodyjny męski głos.

- O April, jak miło że dzwonisz. 
- Kim ty jesteś i skąd masz mój numer ?! - zaczęłam wydzierać się do słuchawki
- Spokojnie, ja cie tylko odprowadziłem do domu po imprezie, sama o to prosiłaś.
- Yyy no dobrze... Możemy się spotkać, u mnie mieszkam na Bak....
- Baker Street, już jadę.
- Ok, do zobaczenia ...

Co?!! April co ty robisz! Zapraszasz do siebie jakich obcych ludzi z dyskotek. Ale no, muszę wiedzieć kto to. Czy ja nie nie ....
Usłyszałam dzwonek drzwi i pobiegłam otworzyć.
Nie zdziwiła mnie znajoma postać z burzą kręconych brązowych włosów.
- Cześć, wejdz - pokierowałam chłopaka
- Cześć, wiesz że za każdym razem jak się spotykamy jesteś śliczniejsza ? - odpowiedział uśmiechając się
- Dobra, dobra skąd masz mój numer telefonu i adres ? - zapytałam patrząc się na zielone błyszczące oczy Harrego.
- Wczoraj, poprosiłaś żebym cię odprowadził i zamówiłem taksówkę. Powiedziałaś gdzie mieszkasz.
Przyprowadziłem cię, poszedłem przynieść ci coś do picia, a jak wróciłem już spałaś.
Twój telefon leżał na wierzchu więc wziąłem numer. Sama mówiłaś że jeśli chcę numer muszę czekać na trzecie spotkanie. - opowiadał loczek
- Dzięki, wszystko jasne. - rzuciłam
- To może całus dla wybawcy ? - zapytał składając usta w dzióbek
- Harry, przestań mam chłopaka - zaśmiałam się
- No oczywiście, to było by dziwne jakby taka ładna i mądra dziewczyn nikogo nie miała. - uśmiechną się
- Wiesz co.. nie chcę cię wyganiać, ale mam już plany na dziś, jadę do rodziny.
- Jasne nie ma sprawy, już się wynoszę - wstał i udał się w stronę dzwi
Poszłam za nim i otworzyłam mu dzwi
- Cześć mam nadzieję że się kiedyś jeszcze spotkamy
- Do zobaczenia - puściłam loczkowi oczko
Wracając popatrzyłam na zegarek który wskazywał 13:43. Cooo? już
O 14:30 mam być w domu!
Wskoczyłam na górę i  wybrałam jakieś  normalne ubrania. W miarę szybko ogarnęłam poplątane włosy związując je w kucyk.
Zamknęłam dom i wsiadłam do mojego małego samochodu.
Jechałam jakieś 45 min, słuchając  mojej ulubionej płyty.
W końcu dojechałam do rodzinnej willi.
Na powitanie wyszła moja mama, która przyjęła mnie z otwartymi ramionami.
- Dobrze, że jesteś zaraz obiad- odrzekła rodzicielka z wielkim uśmiechem na ustach.
- Brakowało mi tych rodzinnych obiadków.
Weszłam do domu, którego aurę pamiętałam zawszę. Lubiłam przypominać sobie czasy kiedy z Ellie zbiegałyśmy po tych schodach. Szłam korytarzem do salonu gdzie czekała na mnie Ellie z Philiem.
- Cześć moja najukochańsza siostrzyczko - powiedziała blondynka machając do mnie.
- Cześć- obdarzyłam ją uśmiechem
- A ty sama ? - zapytała
- Jerry wyjechał na jakieś spotkanie- próbowałam odtworzyć to co powiedział do mnie brunet kilka dni temu
- W takim razie siadaj zaraz jemy.
Stół był nakryty beżowym obrusem, na którym leżały białe talerze z również beżowymi wykończeniami. Z różnym mięs i tak nałożyłam sobie kilka zapiekanych ziemniaków i sałatkę. Nie przepadałam za tłustymi kawałkami jakiegoś zwierzaka. Cały obiad minął w miłej atmosferze.
Musiałam się zbierać, chciałam jeszcze raz powtórzyć historię sztuki. Wstałam od stołu
- To ja się zbieram muszę jeszcze przygotować się na jutro do szkoły- oznajmiłam
- Tak szybko- powiedziała moja siostra z maślanymi oczami
- Jestem już u was ok. 5 godzin. - zaśmiałam się
- No dobrze jedz ostrożnie i jak dojedziesz pozdrów Jerrego - odpowiedział szwagier
- Papa wszystkim - wysłałam buziaki
Poszłam do przed pokoju założyłam buty i wyszłam z domu. Miałam już wsiadać do samochodu, gdy zobaczyłam moją rodzicielkę. Siedziała na ławce pod dębem. Miała smutny wyraz twarzy, postanowiłam że do niej podejdę.
- O April jeszcze nie odjechałaś- powiedziała z sztucznym uśmiechem, ale było widać jej szklane oczy jakby miała zaraz płakać.
- Mamo, dlaczego siedzisz tu sama- zapytałam
- Czasami wolę pobyć tu sama, powspominać stare czasy gdy byliśmy wszyscy razem. Pamiętasz jak tata sadził to drzewo? Codziennie biegałam z konewką i podlewałaś je żeby rosło jak największe.
- Jak mogłabym zapomnieć, bawiłam się w podwieczorek z lalkami pod tym drzewem. Brakuję mi taty - odpowiedziałam po czym zapadła grobowa cisza.
- Tata patrzy na nas z góry i zawsze jest przy nas kochanie - matka przytuliła mnie po czy obdarzyła mnie całusem w policzek
- Tak, wiem- odpowiedziałam
- Muszę już lecieć - oznajmiłam po raz kolejny
- Dobrze, leć i uważaj na siebie- pomachała mi a ja wsiadlam do mojego auta.


<na podjeździe do domu>

Ooo Jerry już przyjechał, miał wrócić późno. Po zaparkowaniu samochodu, zaczęłam po mału wchodzić na ganek. Hmm. pewnie Jerry śpi, jest zmęczony. Cichutko przekręciłam zamek i wślizgnęłam się do środka.
Słyszałam głosy dobiegające z mojego salonu. To co zobaczyłam przeszło moje najśmielsze myśli, byłam zła i jednocześnie smutna. Moje serce rozbiło się na miliony drobnych kawałeczków
- To nie tak jak myślisz...!
 ------------------------------------------------------------------------------
Hej <3 Na wstępie chciałam was przeprosić za moją nieobecność. Postanowiłam wrócić i pisać go bardziej systematycznie. 
I jak wrażenia po pierwszym rozdziale, postanowiłam zakończyć ten rozdział bardziej zagadkowo, lecz pewnie myślicie co może być w następnym rozdziale.
Pozdrawiam, komentujcie <3 
Ola  ♥♥♥         




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz